Aktualności

Diagnoza. Osaczenie. Premiera książki Anny Dembowskiej
Okładka książki Diagnoza. Osaczenie  Foto: mat. pras.
Anna (Maja Ostaszewska) była doskonałym chirurgiem. Była do dnia, w którym jej świat się rozsypał… Po fatalnym w skutkach błędzie lekarskim, dręczona poczuciem winy wyjeżdża z mężem do Szwecji. Artman (Adam Woronowicz) twierdzi, że to dla jej dobra i że chce ją chronić. Kobieta ma tam odnaleźć spokój i odciąć się od bolesnych zdarzeń. Szybko jednak okazuje się, że oferowany jej azyl jest tak naprawdę złotą klatką, w której zaczyna się dusić. Ciągła kontrola i upokarzanie zaczynają ciążyć, a ludzie, którzy ją otaczają nie są tymi, za których chcą uchodzić, zaś "najbliżsi" skrywają przerażające tajemnice.

Diagnoza. Osaczenie to gratka dla fanów serialu TVN, opowiada bowiem o losach bohaterów zanim trafili do rybnickiego szpitala. Z książki czytelnicy dowiedzą się, co stało się w Szwecji, przed powrotem głównej bohaterki do kraju. Jednak nie tylko telewizyjni widzowie odnajdą przyjemność z lektury – książka Anny Dembowskiej jest doskonałym thrillerem psychologicznym, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Czytelnik zanurza się wraz z bohaterką w odmęt kłamstw i niedomówień, tak jak ona gubiąc się w domysłach. Co wydarzyło się w Szwecji pomiędzy Anną (Maja Ostaszewska) i Artmanem (Adam Woronowicz)?

 

Spokojne, wydawałoby się, życie Anny u boku opiekuńczego męża, dzieci i życzliwej teściowej Wioletty pomału zaczyna przypominać więzienie. Kobieta pilnuje się na każdym kroku i stara zadowolić męża, który cały czas daje jej do zrozumienia, że poświęcił się dla niej.

– Ku***a, nie ten ręcznik – przeklęła w myślach Anna. Pomyliła się. On nie puści tego płazem. Wyczuje wilgoć. Odegra się. Nie znosił, gdy ktoś używał jego ręcznika. Ale jak się nie pomylić, gdy wszystkie są takie same i wiszą obok siebie. „Że też zawsze wybieram ten niewłaściwy”, zganiła się w myślach. Ukręciła trochę papieru toaletowego, okręciła nim mokre miejsce na ręczniku, wycisnęła.

Jej związek z Artmanem coraz bardziej przypominał chodzenie po polu minowym. Anna była wyczerpana. Miała ochotę zgodzić się na wszystko, byleby to wreszcie się skończyło. Wróciła do salonu cała spięta.

– Już? Długo jeszcze mamy czekać? – zapytała ją Wioletta.

Po tym powitaniu Anna straciła ochotę na obiad, ale nie miała wyjścia, więc brnęła dalej, robiąc dobrą minę do złej gry. Niedzielny obiadek przygotowała sama Wioletta, pani Maria miała wolne. Usiedli w trójkę przy stole. Wioletta nalała rosołu, bez pytania każdemu sypnęła natki.

– Smacznego – zarządziła.

Anna zatopiła łyżkę w rosole, dzieląc na mniejsze tłuste oczka pływające na powierzchni przezroczystej cieczy.


Artman zacieśnia kontrolę nad żoną – początkowo zabiera telefon, odcina od rodziny, tłumacząc to dobrem terapii, podaje leki psychotropowe, które coraz bardziej zaciemniają jej obraz rzeczywistości. W końcu Anna niczego już nie jest pewna – zaczyna wątpić we własne zmysły i jasność umysłu.

– Jadę do pralni odebrać smoking. Mogę cię podwieźć. Na którą masz kosmetyczkę? – zapytał, choć dobrze wiedział, jaka będzie odpowiedź.

– Nie wybieram się do kosmetyczki.

– Nie? No dobrze, ale zacznij się szykować. To co tam trzeba? Wklepywać, wcierać, ech, może zostanę i ci pomogę – zaproponował.

– Co ty mówisz? Nic nie rozumiem. Gdzie mam się szykować? – zapytała.

– Jak to gdzie? Na bal akademicki. To już dziś. Dni ci się pomyliły?

Stała jak skamieniała, przebiegała w myślach ostatnie dni i nie znalazła w pamięci żadnego wspomnienia o balu, przygotowaniach, ustaleniach.

– Przecież umówiliśmy się. Kupiłaś sukienkę... Co ty, nie pamiętasz? – świetnie zagrał zdziwionego.

„Jaką sukienkę?”, kołatało w głowie Anny. Nie pamiętała ani sukienki, ani rozmowy o balu.

– Nie denerwuj się. To, że nie pamiętasz o balu, nie znaczy, że się nie umawialiśmy. Ostatnio jesteś jakaś inna. Aniu, powiedz szczerze, czy ty przestałaś brać leki? – zaniepokojonym tonem zapytał Jan.

– Nie. Po prostu jest mi coraz lepiej, przecież po to tu przyjechaliśmy. Czemu robisz wszystko, by w tym przeszkodzić? Dlaczego mieszasz mi w głowie? Nie umawialiśmy się na żaden bal.

– Tak, nie umawialiśmy się, w takim razie, co to jest?

Z lekkością przesunął wielkie drzwi, jakby odsłaniał przed nią kotarę w domowym teatrzyku. Na scenie rozbłysły światła, pojawiła się długa kremowa sukienka.

 

Artman sprytnie manipuluje żoną, podczas gdy sam skrywa niewygodne tajemnice z przeszłości. Rysą na kreowanym przez niego idealnym obrazie jego samego będzie pojawienie się w Uppsali Bogny – kochanki Artmana, która rzuca niepokojące oskarżenia pod jego adresem. Anna pomału zaczyna się domyślać, że błąd w sztuce lekarskiej, który popełniła nie był prawdziwym powodem nagłego wyjazdu z Polski. To jej mąż ma coś do ukrycia i przed czymś ucieka…

 

Spojrzeli po sobie. Tym razem usłyszeli pukanie do drzwi.

– Sprawdzę – powiedział Artman.

Pukanie rozległo się ponownie. Artman otworzył drzwi. W progu stała Bogna. „Kobiety to mściwe suki”, pomyślał na jej widok Artman. Co ją tu przygnało? Pragnienie wyrównania rachunków. Zemsta. Zazdrość Miłość. A może urażona duma? Bogna nie mogła tak tego zostawić, jej się nie lekceważy. I jej się nie porzuca. To ich łączyło z Janem. Byli ulepieni z tej samej gliny. (…)

– Bogna, daj spokój, to nigdy nie była czysta gra, szantażowałaś mnie, zmuszałaś, bym robił rzeczy, których robić nie chciałem – bronił się Artman.

– I kto to mówi? Mężczyzna honoru, który za seks zapewnił sobie promocję. Wykorzystałeś mnie, by przyśpieszyć swoją profesurę. Tak było.

– To ty mnie wykorzystałaś – odrzekł.

– Dostałeś, co chciałeś, i zniknąłeś. Taki z ciebie zimny drań. Banalny zimny drań. Myślałam, że jesteś ciekawszym człowiekiem. Oczekiwałam po tobie więcej.

– Wplątałaś nas w sytuację bez wyjścia. Tobie też radzę rozważyć wyjazd za granicę – powiedział Jan.

 

W momencie, gdy ginie młoda Polka, z którą Anna zdążyła się zaprzyjaźnić, a wszystkie tropy zdają się prowadzić właśnie do niej, sytuacja staje się naprawdę niebezpieczna. Bohaterka zostaje wplątana w grę, w której inni pociągają za sznurki. Jest wobec nich bezbronna. Kim naprawę są ci, którzy ją otaczają? Czy Annie uda się uciec z pułapki i przestanie być marionetką w rękach bezwzględnego męża?

 

Diagnoza. Osaczenie - premiera 15 maja 2019, wyd. Edipresse Książki


O autorce:

ANNA DEMBOWSKA pracuje w zespole scenarzystów TVN, tworząc wątki do serialowych hitów stacji. Jest współautorką powieści Diagnoza. Trochę z Kutna, trochę z Krakowa, przez siedem lat z Moskwy i Sankt Petersburga, obecnie z warszawskiej Pragi.

Autorka książek i filmów dokumentalnych, m.in. Tunelu, w którym wraz z sąsiadami z Grochowa próbuje rozwikłać zagadkę ukrytą pod brukiem podwórka.

Zawodowo wymyśla mrożące krew w żyłach historie, a po pracy odpręża się malując murale.

 

Zobaczcie materiał wideo, w którym Maja Ostaszewska skomentowała porwanie Anny:

Diagnoza: Maja Ostaszewska o porwaniu Anny: "Będzie bardzo groźnie"
Diagnoza: Maja Ostaszewska o porwaniu Anny: "Będzie bardzo groźnie"

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Artman i Anna razem? 2 odcinki specjalne Diagnozy tylko w player.pl!
Następny artykuł:

Artman i Anna razem? 2 odcinki specjalne Diagnozy tylko w player.pl!

tvnpix